Internet potrafi czasami podsunąć interesujące rzeczy. Wystarczy kilka minut przeglądania i nagle zamiast kolejnego filmu, który za chwilę wyleci z pamięci, pojawia się coś naprawdę oryginalnego. Właśnie w taki sposób odkryłem „The Shape of Paris” – Kształt Paryża. Krótki film, który pozwala spojrzeć na Paryż z zupełnie innej perspektywy.
To niezwykły obraz, w którym kanadyjski deskorolkarz Andy Anderson przemierza ulice Paryża na desce, zabierając nas w podróż po architekturze tego wyjątkowego miasta. I choć oczywiście nie brakuje tutaj imponujących umiejętności na deskorolce, to mam wrażenie, że stanowią one drugi plan.
Najbardziej urzekło mnie to, w jaki sposób film pozwala spojrzeć na Paryż. Place, schody, uliczki, monumentalne budynki i małe zakamarki, które w normalnych okolicznościach moglibyśmy po prostu pominąć. Tutaj wszystko jest częścią jednej wielkiej przestrzeni, po której Andy porusza się z niezwykłą swobodą.
Jest w tym coś bardzo lekkiego i kreatywnego. Trochę jak spacer po mieście, tylko zamiast chodzić, przemierzamy je na deskorolce. I chyba właśnie dlatego tak dobrze się to ogląda. Nie trzeba znać się na skateboardingu, żeby docenić pomysł i sposób, w jaki twórcy połączyli sport, architekturę i piękno Paryża.
Bardzo lubię takie filmy, bo przypominają mi, że czasami wystarczy zmienić perspektywę, żeby zobaczyć coś więcej, coś co wydawało nam się dobrze znane, zupełnie na nowo. Rozsiądźcie się wygodnie i wpadajcie na seans pod wpisem. Bo Paryż można zwiedzać na wiele sposobów. Ten zdecydowanie należy do tych bardziej nietypowych.





