Dziś chcę podzielić się z Wami opinią na temat platformy Soundtrap, która stała się moim kluczem do fascynującego świata muzyki elektronicznej. Soundtrap to nie tylko kolejna aplikacja muzyczna, to rozbudowane narzędzie otwierające drzwi do nieskończonych możliwości łączenia stylowych dźwięków i eksperymentowania z alternatywnymi brzmieniami głównie z nurtu muzyki Indie.
Do Soundtrap zachęciła mnie reklama w serwisie Spotify. Przewijała się regularnie tygodniami, gdy słuchałem muzyki w moim telefonie, lecz stale ją ignorowałem. Nie miałem dość motywacji, by faktycznie założyć tam konto i wypróbować narzędzie w domowych warunkach. Mijały miesiące, aż pewnego dnia pod wpływem utworu Avicii – „Excuse Me Mr Sir” postanowiłem dać sobie szansę i była to naprawdę świetna decyzja.
Jeden z najbardziej ulubionych przeze mnie aspektów tej platformy to jej intuicyjny interfejs, który pozwala na łatwe poruszanie się między różnymi funkcjami. Nawet dla początkujących, takich jak ja, tworzenie utworów może stać się bardzo przyjemnym doświadczeniem. Sample dostosowują się do tempa i tonacji wybranych wcześniej pętli. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, które zdecydowanie ułatwia i przyspiesza całą zabawę na tyle skutecznie, że potrafi mnie wciągnąć na kilka dobrych godzin. Serwis posiada bogatą bibliotekę dźwięków i efektów dźwiękowych, dzięki czemu każdy może znaleźć tam coś dla siebie, niezależnie od preferencji muzycznych, choć jak na początku wspomniałem najbardziej nadaje się do typowo elektronicznych klimatów.
Wgłębiając się w nieco więcej informacji o tej platformie, dowiedziałem się, że daje ona możliwość współpracy z innymi twórcami na żywo. Choć sam nie korzystałem z tej opcji, to uważam, że wspólne tworzenie muzyki w czasie rzeczywistym jest olbrzymim atutem tej platformy, taka możliwość z pewnością pozwala na kreatywną wymianę pomysłów i inspiracji.
Soundtrap otworzył przede mną zupełnie nowy sposób obcowania z muzyką. Zamiast tylko słuchać, mogłem na chwilę spróbować ją tworzyć. A to, że przy okazji potrafiło mnie to wciągnąć na kilka dobrych godzin, jest już chyba najlepszym dowodem na to, że reklama ze Spotify w końcu zrobiła swoje.





